5 Followers
8 Following
Glon

Glon

SPOILER ALERT!
Children of God - Mary Doria Russell

Początek i środkowa część powieści świetnie napisane, zasługują na solidną czwórkę. Niestety, prymitywne zakończenie psuje całość i pozostawia niesmak.

 

Mary Dorii Russell udało się przedstawić kilka zajmujących dylematów etycznych w nowym i nowatorskim świetle. Społeczeństwo złożone z istot o biologii odrobinę odmiennej od ludzi pozwala obiektywnie przyjrzeć się zachowaniom obecnym w niektórych ludzkich kulturach, ale ignorowanym, ośmieszanym lub z oburzeniem krytykowanym przez popkulturowo-ambonową narrację i karmiony nią bezmyślny tłum. Do takich zaliczają się m.in. dzieciobójstwo i troska o dobrobyt zwierząt.

 

I o ile przez większą część Children of God oraz poprzedniej powieści, The Sparrow, autorka dosyć obiektwynie i uczciwie przedstawia różne punkty widzenia, pod koniec diametralnie się to zmienia. Wszystkie rozważania nad odcieniami szarości i dylematami moralnymi zostają przecięte niczym węzeł gordyjski przez Aleksandra Wielkiego. Zakończenie charakteryzuje niezachwiana pewność w słuszność 30-letniej wojny, czystek etnicznych, wywrócenia ładu społecznego do góry nogami i nieograniczonej eksploatacji środowiska. Wszystko to, aby uszczęśliwić na siłę lokalne istoty. Aby zaspokoić potrzebę równości i niezależności odczuwaną nie przez nie, ale przez ludzkich konkwistadorów. Aby najpierw wpoić im wartości gloryfikowane przez zachodnie ziemskie cywilizacje, a następnie pozwolić im się wykrwawiać w walce o nie. A jeśli "przy okazji" przyjmą jedną z ziemskich religii, cóż w tym złego?

 

Jeśli Mary Doria Russell postanowi napisać kolejną część, zapewne będzie się w niej zastanawiać, czy lepiej na Rakhat otworzyć filię McDonald's czy BurgerKinga. I czy lepiej nauczać jogi, czy może tai chi.

 

Większość książki zasługuje na czwórkę. Końcówa nie zasługuje nawet na jedynkę. Ostatecznie daję więc 2, choć mam poczucie, że ta ocena jest mocno zawyżona.